Aktualności

Uzależniony od Capoeiry

Poznaj Przemka, naszego kolegę z ING Services Polska, który jest uzależniony od Capoeiry

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z Capoeirą?
Wszystko zaczęło się w styczniu 2001 roku. Wtedy po raz pierwszy miałem styczność z Capoeira. Miłością do niej zaraził mnie mój brat, który trenował już od pół roku. Stało się to naszym hobby i po kilku miesiącach wiele moich znajomych zaczęło trenować z nami. Capoeira jest połączeniem muzyki, tańca, sztuki walki, samoobrony, rytmu oraz akrobatyki. Wywodzi się z Brazylii i może dlatego tak bardzo mnie zainteresowała - była czymś nowym, nieznanym i bardzo ciekawym. Mało kto wtedy słyszał co to jest Capoeira, chyba, że ktoś obejrzał niegdyś kultowy film „Only the strong”, który był poświęcony Capoeira. Swego czasu muzyka jak i film towarzyszyły każdemu nowemu adeptowi tej wspaniałej sztuki walki.

Czy traktujesz to jest tylko jako hobby, czy także jako filozofię życiowa?
Capoeira, to nie tylko czy sztuka walki, to przede wszystkim rodzina. Każdy kto trenuje, staje się w pewnym sensie twoim bratem, siostrą, czy starszym wujkiem. Każdy ma tu swój cel, jedni chcą rozwijać się muzycznie, grać na instrumentach, śpiewać, prowadzić Roda (koło utworzone z ludzi, w którym gra, „walczy” dwóch capoeirstas), a inni aby rozwijać się w sztuce walki, móc nauczyć ciało wykonywać dziwne akrobacje oraz zadbać o kondycję. Capoeira stała się moim hobby i miłością od pierwszego wejrzenia. Trenując Capoeira człowiek uczy się poczucia rytmu, nowych ruchów (np. Samba), poznaje kulturę afrobrazylijską, poznaje język portugalski i nieskończoną liczbę miłośników Capoeira, czy to na warsztatach, zawodach, wyjazdach czy obozach sportowych. Mnie w codziennym życiu pomaga w ten sposób, że jestem w stanie wykorzystać to czego się nauczyłem do swojej obrony, ale przede wszystkim jestem zdrowszy oraz mam dobra kondycję.

Czy Capoeira pomaga w pracy?
Po ciężkim dniu w pracy, najlepszy jest wysiłek fizyczny. Lubię po takim dniu wybrać się na trening, aby wyładować złe emocje zgromadzone w ciągu dnia. Jest to pozytywny efekt dla mnie, bo wychodząc zmęczony po treningu jestem naładowany dobrą energią...Capoeira właśnie tak działa. Jeżeli chodzi o prywatne sprawy, Capoeira jest cały czas obecna w moim życiu. W okresie letnim spotykam się z przyjaciółmi w parku, czy nad jeziorem aby poćwiczyć, odpocząć i pobyć razem.

Powrót

Ważne: strona wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych w plikach cookies m.in. w celach statystycznych oraz w celu dopasowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkownika. W programie służącym do obsługi internetu możesz zmienić ustawienia dotyczące akceptowania plików cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji, wraz ze wskazówkami dotyczącymi zmiany ustawień, można znaleźć w Polityce cookies

Zamknij